niedziela, 30 marca 2014

Kurczak bury

On kolorowy i nawet wyględny, tylko baraaardzo, bardzo skwaśniały w sobie. Prosiłam, tłumaczyłam, czekałam, by niezadowolenie z dzióba zdjął. Doczekać się trudno. To zmierzły taki kurczak jedny, czyli kolejny...
Pozdrawiam cieplutko, wiosennie i optymistycznie.
Pięknie dziękuję za odwiedziny i komentarze, miodem one na duszę mą. Dziękuję!

7 komentarzy:

  1. Wiedziałam! Że na jednym nie poprzestaniesz :)))
    Ten też kapitalny!
    Pozdrowienia ślę słoneczne bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może ta skwaśniała mina jest spowodowana tym,że do świąt jeszcze tak daleko :)
    Słodkie te kurczaki. Pozdrawiam
    http://malinowaigla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne te kurczaki a te minki tylko dodają im uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodziak mały, musiałaś coś przeskrobać, że ma taka minkę:)

    OdpowiedzUsuń