sobota, 28 kwietnia 2018

Choinka 2018 # 4

Witam letnio w ten wiosenny dzień. Za oknem kolejny gorący dzień. Zatem dla ochłody odrobina zimy. W ramach zabawy u Kasi Xgalaktycznej  przygotowałam maleństwo z ostrokrzewem zakwitłym. Będzie doskonałym wkładem na kartkę. Niech tylko przyjdą wakacje - rozpocznie się zimowa produkcja kartkowa...
Autorką wzoru jest Oliesa Owczinnikowa. Mam nadzieję, że dobrze zapisałam nazwisko. Maleństwo powstało na aidzie' 16. Kolorów sztuk osiem. Oczywiście mulina DMC. Pracowało się przemiło!
Ponieważ pojawiają się jakieś dziwne komentarze, chwilowo włączyłam moderowanie. Co z tego będzie, nie wiem. Czy ktoś może mi wyjaśnić, cóż to się dzieje?!

Pozdrawiam słonecznie, wiosennie, radośnie i wdzięcznie!

wtorek, 24 kwietnia 2018

Sodowe kwietne panienki - 3

Witam wiosennie i natychmiast pędzę podziękować za tyle miłych, ciepłych słów pod adresem panny mej i pracy Jej. Dziękujemy!
Dziś kolejna odsłona SAL-u Sodowego, czyli zabawy u Magos. Ponieważ w piętkę gonie z czasem to krotko i treściwie. Trzecia panienka. U mnie piwonia. Cuuudne fiolety:
Praca wykonana lata świetlne temu. Tak dawno, że nie pomnę - kiedy. Pamiętam natomiast doskonale radość i przyjemność nie zmącone niczym, gdy hafcik czyniłam.Miło robi się te obrazeczki!

ps. imiesłowy obecnie piszemy tylko łącznie czy pozostawiona dowolność? Starej daty i szkoły kobieta jestem...
Pozdrawiam słonecznie i życzę samych dobrych chwil!

piątek, 20 kwietnia 2018

Słodka szesnastka...

Witam cieplutko. Za oknem deszcz i szaruga, a w naszych sercach radość. Panna nasza nadobna obchodzi dziś swoje 16. urodziny. Czas szaleje! Niedawno w pieluchach turlała się z boku na bok, a teraz sensowna, urokliwa nastolatka. Zdecydowanie odbiegająca od stereotypu. Takie też były urodzinki. Nie klasyczne w tutejszym mniemaniu. Nie było wynajętej sali, imprezy w obcisłych, przykrótkich kiecuchach, malowania i tapirowania, falbanek, koronek i różu. Były ciacha i dużo śmiechu. Pierwsza "imprezka" w szkole. Balony od przyjaciół, życzenia w klasach i na korytarzach od znajomych i nieznajomych. Dużo serdeczności i szalonego humoru. Po szkole trening wspinaczkowy i kolejna "zabawa" z przyjaciółmi od ścianki. Tam to dopiero było szaleństwo. Kachna oczywiście w ramach urodzin dostała dodatkowy wycisk treningowy. Szalenie miłe, roześmiane chwile. Wszystkich częstowała takimi oto cudnościami...:
Przyznacie, że słodycz rozkoszna i malutkie dziełka. Przyjaciele mieli problem - jak to jeść, wszak na to tylko patrzec można... Miłe! Robione własnoręcznie, nawet matka została zagoniona. Przednia to była zabawa. od rodziców dziecko poprosiło... kaktusy...
Pozdrawiam cieplutko!

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Kocie - psocie, czyli kartkowe próby...

Witam serdecznie. Choć ostatnio wyczytałam w jakimś mądrym piśmie, że nie powinno się zaczynać wiadomości od "witam", bez znaczenia jak ciepło czy serdecznie...
Cóż, skostniała już jestem w zachowaniach, nawykach, uprzejmościach.
Za oknem wiosna, w kalendarzu wiosna. U mnie ulewa i dzika burza. Zdecydowanie już letnio. Pragnę dziś pokazać nieudaną próbę kociska w filiżance, umoszczonego na kartce. Co chciałam pokazać i jak udekorować, nie wiem sama. Wyszło jak wyszło i poszło w świat...
Onegdaj poczyniłam jedną kocią kartkę. Zatem zestawienie obu futrzaków... W filiżankach oczywiście...
I to by było na tyle, na dziś oczywiście. Czekam na bezdeszczowy czas...
Pozdrawiam słonecznie i radośnie

piątek, 30 marca 2018

Radosnych Świąt!

Pragnę życzyć wszystkim 
pięknych, niezapomnianych i roześmianych 
Świąt Wielkiej Nocy.
Pełnych smaków, zapachów i kolorów.
Nadziei, nowych pragnień i spełnień.
Obfitego zajączka i mokrego dyngusa. 
Radosnego Alleluja!

poniedziałek, 26 marca 2018

Kurczę artystyczne...

Witam cieplutko, słonecznie, wiosennie,. Dziś malusia prezentacja cudnej urody pisklaka - artysty. Dokładniej pisklaczki. Jedyny w tym roku hafcik wielkanocny...
Za rok wskoczy na kartkę. Pełna błędów praca, ale mimo wszystko myślę, że urocza, roześmiana, wiosenna...
Pozdrawiam gorąco

środa, 21 marca 2018

Kurczę kolorowe, czyli...

...pierwsza i chyba jedyna kartka...
Tak niepoważnie wyszło w tym roku, że kartek na warsztacie brak. Brak weny, sił brak i w ogóle jakoś nie po drodze do kartek było. Powstało takie małe coś. Prawie jak powrót do korzeni. Dziecko starsze śmieje się, że takie wytwory czyniłam w początkach kartkowania pieluchowych. Możliwe. ważne, że bez komplikacji do koperty wejdzie...
W tym roku w świat pójdą kartki niestety gotowe, maszyną czynione... 
Mam nadzieję, że zostanie mi wybaczone.

Pozdrawiam cieplutko, wiosennie, choć dziś wyjątkowo śnieżnie