poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Na bogato w stylu retro

Witam cieplutko, choć niestety ostatnio raczej bezsłonecznie. Dziś pragnę zaprezentować kartkę na zamówienie. Główna i jedyna wytyczna brzmiała - ma być profesjonalnie...
Czy jest, nie mnie oceniać. Wyszło wedle podpowiedzi córki - niechaj będzie na bogato. Mniemam, że dość niewprawnie i pokracznie. Cóż, człowiek całe życie się uczy. Uczę się i ja. Nawet swój pierwszy kwiatek z foamiranu zrobiłam. Marniutki on. Wiem - co i jak i mimo wszystko jestem zachwycona. Robi się cuuudnie. Kartka, zamęczę zdjęciami:
Pozdrawiam cieplutko, 
życzę samych słonecznych dni!

czwartek, 20 kwietnia 2017

Jajo II

Witam nieustannie cieplutko!
Tak mnie na jaja wzięło, że nie mogłam się powstrzymać. Drugie z gromadki gotowe. Robiło się je wyśmienicie. Może to kolory zaczarowały, a może mięciuchna, puchata czapka z szalonym pomponem. Całość fikuśna, zawadiacka, z wielkim przymrużeniem oka. Mój faworyt...
 
 Pozdrawiam słonecznie, wiosennie i sennie...

środa, 19 kwietnia 2017

Jajo poświąteczne...

Witam serdecznie i cieplutko. Cieplutko baaardzo. Na naszej wsi za oknem w ostatnich dniach temperatury wahały się w granicach i 27 st.C. Letnio było. Kolorowo, pastelowo. Pięknie. Jak to jednak ze świętami bywa - najpierw towarzyszą im dłuuugie przygotowania. Potem jest ledwie oka mgnienie i już okazuje się być po...
Nie inaczej było i u mnie. Tym bardziej, że święta w polskim wydaniu trwają tu tylko jeden dzień.
Jaja w koszyczku, jaja na stole i jajo na kanwie. Nie udało się zdążyć przed świętami. Będzie na następne.
Piękne, różowiuśkie, ażurkowe. Miłe dla oka.
Wzór pochodzi z jednej z angielskich gazetek hafciarskich. Wszystkich obrazków jest pięć lub sześć. Wszystkie słodkie. Wszystkie zapragnęłam wyszyć. Nie natychmiast. Maleńkimi kroczkami. Dlaczego? Wzór przyjemny, jednak w porównaniu z pracami V. Enginger, które ostatnio przyszło mi robić - siermiężny jakiś. Niepotrzebnie przekombinowany. Mozolny. W każdym razie dla mnie takie stają się w pracy wzorki gazetowe znad Tamizy. Z przyjemnością wrócę do wzornictwa francuskiego.
Pozdrawiam słonecznie,
wdzięcznie dziękuję za pamięć i wszystkie świąteczne życzenia.
Życzę spokojnego tygodnia.

sobota, 15 kwietnia 2017

Życzenia świąteczne

Kochane, 

na nadchodzące Święta Wielkiej Nocy

z całego serca życzę Wam

wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze;

wiosennych nastrojów, 

ciepłej, radosnej atmosfery;

miłych spotkań w gronie najbliższych;

smacznego jajka, czupurnego baranka

i szalonego, mokrego dyngusa...


Radosnego Alleluja!

piątek, 31 marca 2017

Kartkowa zabawa u Uli - rękawiczki

Witam serdecznie. Post dzisiejszy poświęcony jest kartce i rękawiczkom. Wszystko to w ramach zabawy u Uli. Zbliżamy się do świąt Wielkiej Nocy, a karteczka jak najbardziej wręcz przeciwnie. I znów pojawia się problem dotyczący wyższości świąt Wielkanocnych nad świętami Bożego Narodzenia.
Problem i jego rozstrzygnięcie zostawmy na później. Teraz kartka:
 Prześwietlona na okoliczność wciąż pada i pada... Ozdobą, poza niewątpliwie cudnej urody rękawiczkami, jest haftowany obrazek wg. projektu V. Enginger:
Dodatki na karteczce to w dużej mierze zasługa niezawodnej Kasieńki Xgalaktycznej.
Kasiu - dziękuję!
Pozdrawiam cieplutko, słonecznie (mimo deszczu u nas za oknem)
 i życzę spokojnego wypoczynku weekendowego.

niedziela, 5 marca 2017

B jak Malynka

Witam cieplutko i całkiem już wiosennie. Przewdzięcznie dziękuje za tyle miłych, serdecznych słów dotyczących piernikowych karteczek. Dziś kolejny "francuski" haft. Tym razem jest to monogram według projektu Veronique Enginger.
Robiony jakiś czas temu i czas temu ukończony. Teraz pora na ustalenie, co z niego zrobić: ścienny obrazek czy poduszkę. Proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam cieplutko 
i życzę samych dobrych dni w nadchodzącym tygodniu.

wtorek, 28 lutego 2017

Pierniczkowe karteczki

... oczywiście w zabawie u Uli. Miały być piernikowe słodkości, są; lukrowane, cukrowane, w kształtach wszelkich... Nawet wysyp ich. Podobnie jak i zdjęć....
Pierwszy, i w zamiarach jedyny, był haftowany pierniczek. W gazetce prezentował się słodko. W pracy mniej. Męczył i wydziwiał. Ukończony przestraszył. Gdzież z takim frankensztajnem w świat się słać. Skoro jednak zrobiony, zawzięłam się na kartce umieścić (i się chyba pokarać...). W tzw. międzyczasie poprosiłam dziecko starsze o pokolorowanie pieczątki. Dziecko dokolorowało jeszcze cukierasy, pierniczki gwiazdkowe i dzindżerbredziki (kilka jeszcze zostało). Na koniec powstał retro chłoptyś. Piszę o kolejności powstawiania wkładów do kartek. Same one czynione były w porządku odwrotnym i melanżami. Każda kartka inna. Jedna wyjątkowo brzydka, ze świetnym  jednak napisem...
Zabawowy banerek i link z pięknymi pracami innych dziewcząt TUUUU:

                             Pozdrawiam cieplutko, słonecznie i baaaardzo wiosennie.