poniedziałek, 8 maja 2017

Zatrzymane w czasie...

 Witam cieplutko. Wzięło mnie na vintage. Obrazek naczelny już znany. Tym razem w poziomie i na zielono. I oczywiście w celach własnych jak najbardziej prywatnych. Nabyłam wykrojniki listowe wszelkiej minimalnej maści i niczym szaleniec cięłam, dokładałam, wzdychałam i chce mi się jeszcze i jeszcze, i jeszcze...
W amoku liściastym będący, nie pomyślałam o wysokości kwiatów. Papierowe one, wyrób własny. Niestety papier marnej jakości - po zmoczeniu i wyschnięciu zachowuje się jak granit. Żadna poczta mi tego nie przyjmie. Żadna tutejsza. Niestety przyjdzie zmiażdżyć je i udać, że taki efekt był zaplanowany...
Karteczka z wkładką jest. Może ona za zakładkę do książki robić... np... Acz nie jest idealnie płaska. Kilka warstw posiada i dodatkowo klejenie na ciepło, co daje właściwie jeszcze jeden poziom...

Naciapałam, napaciałam. Mam nadzieję, że się spodoba. Są przytłumione kolory, są koraliki, perełki, wstążeczki, tasiemki, . Dla ważnej to Osoby.
Pozdrawiam serdecznie. Pięknie dziękuję za wszystkie ciepłe słowa dotyczące minionych prac. Życzę dobrego, ciepłego tygodnia (o śniegu to bujda!)

ps. kolory przefałszowane w większości, najbliższe rzeczywistości jest ostatnie zdjęcie...

czwartek, 4 maja 2017

Wiosna, lato czy też zima...

Witam cieplutko. Za oknem roześmiane słońce. Wiaterek delikatnie porusza listowiem. Powietrze rześkie, nader przyjemne dziś. Krótko mówiąc - bajka. Idealny niemal czas na odpoczynek; spokojny, leniwy, rodzinny. Niestety, życie wzywa i kaprysi. Kapryszą również dzieci. Aura przypomina wakacyjną, ciężko skupić się na zajęciach. Córka licealistka jako jedyny pozytyw obecnej pogody (od dawien się utrzymującej) uważa obiady szkolne na łonie tak zwanym. Kto żyw w czasie przerwy (40 minut) wybiega na zewnątrz. Teren campusu jest dość rozległy i miękko trawiasty. Są ławeczki, stoliczki, stawik z wodospadem. Młodzież ucieka na powietrze. Dziewczyny mają dyżurny kocyk, rozkładają się leniwie, na chmurki się zapatrzywszy. Dobry, leniwy czas. Czekam na zdjęcie kolorowej młodzieży...
Sama, by gorąco oszukać, chwyciłam za kolejny  miniaturowy obrazek Veronique Enginger.
Pozdrawiam cieplutko, 
wdzięcznie dziękuję za wszystkie miłe, ciepłe słowa związane z ostatnia pracą.
Życzę dobrych, uśmiechniętych chwil.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Kartki na Boże Narodzenie

Witam cieplutko. Dziś w pełni wiosennego lata czy też letniej wiosny zimowa karteczka na zabawę u Uli. Tym razem praca z mapką. Moja marna interpretacja z przepięknym (ta skromność...) haftem projektu V. Enginger...
Papier podstawowy jest turkusowy; i takie magiczne turkusy w duszy mi obecnie grają.
Pozdrawiam cieplutko, 
życzę pięknej pogody na majowe święta i wielu uroczych chwil...

piątek, 28 kwietnia 2017

Wiosenne zauroczenie

Witam cieplutko, słonecznie, sennie i wciąż jeszcze pastelowo. U nas ciąg dalszy lata. Temperatury równikowe. Stroje kąpielowe przygotowane, na majówkę wyruszamy nad ocean. Tylko czy sił starczy...
Wdzięcznie dziękuję za słowa miłe, pochwalne  z karteczką retro związane. Czy się zamawiającej podobały, wciąż nie wiem. Nic to jednak. Dziś kolejna porcja pasteli. Te wciąż królują za oknem. Taką wiosnę kolorystyczną lubię najbardziej. Delikatną, świeżą, nieśmiałą...
Zauroczyły mnie te "śliwo-wiśnie" czy też inne delikatne. Przechodzę pod nimi każdego dnia wracając z pracy. Ciężkie "gronka" już na przekwitnięciu... Na ostatnią chwilę pękatego różu załapał się fruwający nieborak. Początek nowej pracy malusiej...
Pozdrawiam cieplutko i wdzięcznie

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Na bogato w stylu retro

Witam cieplutko, choć niestety ostatnio raczej bezsłonecznie. Dziś pragnę zaprezentować kartkę na zamówienie. Główna i jedyna wytyczna brzmiała - ma być profesjonalnie...
Czy jest, nie mnie oceniać. Wyszło wedle podpowiedzi córki - niechaj będzie na bogato. Mniemam, że dość niewprawnie i pokracznie. Cóż, człowiek całe życie się uczy. Uczę się i ja. Nawet swój pierwszy kwiatek z foamiranu zrobiłam. Marniutki on. Wiem - co i jak i mimo wszystko jestem zachwycona. Robi się cuuudnie. Kartka, zamęczę zdjęciami:
Pozdrawiam cieplutko, 
życzę samych słonecznych dni!

czwartek, 20 kwietnia 2017

Jajo II

Witam nieustannie cieplutko!
Tak mnie na jaja wzięło, że nie mogłam się powstrzymać. Drugie z gromadki gotowe. Robiło się je wyśmienicie. Może to kolory zaczarowały, a może mięciuchna, puchata czapka z szalonym pomponem. Całość fikuśna, zawadiacka, z wielkim przymrużeniem oka. Mój faworyt...
 
 Pozdrawiam słonecznie, wiosennie i sennie...

środa, 19 kwietnia 2017

Jajo poświąteczne...

Witam serdecznie i cieplutko. Cieplutko baaardzo. Na naszej wsi za oknem w ostatnich dniach temperatury wahały się w granicach i 27 st.C. Letnio było. Kolorowo, pastelowo. Pięknie. Jak to jednak ze świętami bywa - najpierw towarzyszą im dłuuugie przygotowania. Potem jest ledwie oka mgnienie i już okazuje się być po...
Nie inaczej było i u mnie. Tym bardziej, że święta w polskim wydaniu trwają tu tylko jeden dzień.
Jaja w koszyczku, jaja na stole i jajo na kanwie. Nie udało się zdążyć przed świętami. Będzie na następne.
Piękne, różowiuśkie, ażurkowe. Miłe dla oka.
Wzór pochodzi z jednej z angielskich gazetek hafciarskich. Wszystkich obrazków jest pięć lub sześć. Wszystkie słodkie. Wszystkie zapragnęłam wyszyć. Nie natychmiast. Maleńkimi kroczkami. Dlaczego? Wzór przyjemny, jednak w porównaniu z pracami V. Enginger, które ostatnio przyszło mi robić - siermiężny jakiś. Niepotrzebnie przekombinowany. Mozolny. W każdym razie dla mnie takie stają się w pracy wzorki gazetowe znad Tamizy. Z przyjemnością wrócę do wzornictwa francuskiego.
Pozdrawiam słonecznie,
wdzięcznie dziękuję za pamięć i wszystkie świąteczne życzenia.
Życzę spokojnego tygodnia.