sobota, 16 sierpnia 2014

Distressowe próby markerowe

... różnej jakości one, ale są. Czas zajmują, poniekąd cieszą. Posiadaczką znacznej ilości mazaków distressowych zostałam. Cóż, choć próby wydają się coraz składniejsze do ładności wciąż obrazkom baaardzo daleko. Ponadto okazuje się, że ilość posiadanych środków roboczych nijak nie przekłada się na jakość i talent. O doborze trafionych kolorów i uroczym ich ze sobą zestawieniu nie wspominam, to sromotą trąci....
Malowanek sporo już. Więcej by może i byłoby. Jednak nie stemple to są żywe, namacalne, natychmiast po odbiciu właściwie wodoodpornie tuszowane,  a  digi stemple tzw.  Od wydrukowania dobrze jest kilka długich dni odczekać, by tusz wsiąkł należycie, rozłożył się i wysuszył. Świeży tusz drukarki z wodą jakoś nie do pary się mają, Uczymy się z Kasią wzajem, Testujemy, próbujemy... wyniki:
Idziemy dalej męczyć papier, markery i siebie...
Spokojnego, dobrego weekendowania życzę!

18 komentarzy:

  1. Surowością zbytnią grzeszysz, a u mnie zachwyt wzbudzasz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się podobają ... piękne próby, które już można wykorzystać:)
    Pozdrawiam niedzielnie:))
    aaa... i jeszcze dziękuję za cudny komentarz pod moim plecowym wpisem!!!:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu Słodka, dziękuję. Wykorzystam, to pewne. Doświadczenie na dziewczęciach nieletnich czynione będzie. One otwarte, mało krytyczne i najpewniej nawet nie zwrócą uwagi. Kasia imprezkę szykuje na zakończenie lata, koleżanki zaprosi, a zaprosić należy jakoś elegancko i karteczkowo...
      plecki Twoje to mnie zachwycają okrutnie!
      uściskuje słonecznie

      Usuń
  3. Aniu, gdyż ja to bym chciała tak z najwyższej półki. Taka zaraza jestem. Im mniej talentu, tym większe wymagania i krytycyzm oczywisty...
    Pozdrawiam cieplutko, kochana Ty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, fajnie wyszły, zawsze podobały mi się te Tildowe stempelki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję.
      Tildy szalenie wdzięczne same w sobie są, słodkie i przytulaśne takie...
      Pozdrawim cieplutko

      Usuń
  5. Talent malarski posiadasz ... i basta, reszta zwykłym marudzeniem jest.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może troszkę...
      dziękuje cudnie!
      uściskuję słodko

      Usuń
  6. Jak dla mnie REWELACJA. ktoś tu jest bardzo surowy dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne są te Twoje / Wasze obrazeczki - zakochać się można od razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to już całkiem nie wiem, co powiedzieć?napisać...
      dziękuję(my) cudnie!:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. ło matko, ło matko, dziękuję pięknie:)

      Usuń
  9. O! Jakie cudo! Pierwszy raz widzę i słyszę o takiej technice, no ale ja dinozaur już, więc sie nie zdziw! Póki co, ostatnio podziwiałam Najnajmłodszą, która z kolorowych gumek bransoletki robi! <ojer paluszki niestety, niewprawne w cokolwiek! Buuuu! ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz tam dinozaur,
      a bransoletki i dla Ciebie robi?
      Uściskuję cieplutko

      Usuń
  10. Brawo! Kolorowanie świetnie Wam wychodzi. Swoją drogą nie wiedziałam, że stemple Magnolii są w wersji digi, a to z tej przyczyny, że ogólnie o stemplach mało wiem ;)
    Czekam na kolejne odsłony kolorowanek :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, stemple są i Magnolii, i wszelkie inne...
      Dla mnie ta forma stempla Magnoliowego najłatwiejsza jest. Stemple fizyczne dopiero się pojawiają. Ceny zaporowe. Poczekam, aż pojawią się w "moich" sklepikach.
      To mazakowanie szalenie wciąga...
      Dziękuję cudnie i pozdrawiam cieplutko

      Usuń