niedziela, 28 lutego 2016

Karteczki na Boże Narodzenie - luty

... czyli zabawy całorocznej u Uli ciąg dalszy. Tym razem elementem przewodnim jest bombka.
Moje karteczki skrajnie inne. Jedna szalenie przygnębiająca, jako i nastrój okołoludzki prywatny. Ponura, szara, bura:
Dla zaznaczenia, że to jednak świąteczna kartka, bombeczka potraktowana została posypką błyskotliwą... za pierniczek więc robi...
Druga bije jasnością po oczach. Niby śnieżna taka, w bielach przeważająca... to gwiazdeczki, to kropeczki, a na końcu perełeczki...
Obie kompletnie od Sasa i lasa. Wymieszanie okrutne. Domownicy mruknęli się aprobatą, to póki co najważniejsze z istotnych...

Pozdrawiam cieplutko i bardzo, bardzo słonecznie

12 komentarzy:

  1. Pięknoty okrutne! Obiedwie :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Są wyjątkowe! I dobrze, że każda inna :-) Przez to wybór, która ładniejsza trudniejszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedyne w swoim rodzaju .... i dobrze że różne przez to wyjątkowe.
    Klimatyczne, na temat i z zwartym motywem.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje karteczki są śliczne, do schrupania :)
    A przez to, że inne, dostarczają różnych wrażeń smakowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odnoszę wrażenie, że jak zwykle marudzisz! Obie kartki są wyględne. Biała nawet bardzo sympatyczną. Tę możesz mi przysłać...
    Pozdrawiam Cię Marudnoco
    M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne karteczki :) druga bardzo prosta i elegancka, po prostu rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się obie bardzo podobają, spokojne, uroczyste, więc nie narzekaj! Serdeczności ślę!

    OdpowiedzUsuń
  8. e no śliczne przecież są :) !

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam taką klasykę....

    OdpowiedzUsuń