środa, 13 lipca 2011

etapowanie na ekranie 2

Ciężko igłę trzymać. Strumienie spływają z tu i tam. Łaźnię mamy za oknem, w domu, w całym jestestwie. Niby wakacje są i naturalne to, ale czy na pewno?
Pozdrawiam żarnie

12 komentarzy:

  1. To na pierwszym planie,to chyba smukłe cyprysiki, to i reszta w italskim klimacie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Myszko kochana - u nas żar też, ale lato w końcu - dekolty, lody, baseny i te inne sprawy w ruch i nie jest źle. Pozdrawiam GORRRRRĄĄĄĄĄĄĄCCCCCOOOO!

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie całkiem inaczej pogodowo - wczoraj było 72F i wszyscy narzekają poza mną, bo ja nie lubię upałów.
    Obrazek zapowiada się uroczo!

    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  4. oj piękny widoczek będzie!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uleńko...widzę ,że u Ciebie sielskie klimaty...pola lawendowe , słońcem pachnące oliwki:)
    Jednym słowem lato w pełni...
    U nas deszcze ze słonkiem plotą swoją historię...ulga to dla duszy i ciała:)
    Czego i Tobie z serdecznościami zyczę:)*

    OdpowiedzUsuń
  6. A u mnie od dwóch dni leje :(
    Hafcik zapowiada sie ciekawie, czekam na dalsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne i delikatne, już cudne, a gdy dokończysz będzie na czym oko pocieszyć. buziale...

    OdpowiedzUsuń
  8. Klimacik taki trochę z Italii!
    Nadrobiłam zaległości!
    Pozdrawiam pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. ojoj, zaczyna chwytać za serce!

    OdpowiedzUsuń