czwartek, 9 lipca 2015

Malizny koniec czyli magnolia w pełnej odsłonie

Oto ona. W pełnej swej krasie. Gałąź magnolii w rozkwicie i pączku...
Prezentuje się całkiem znośnie, choć przyznam, że wyobrażenia i oczekiwania miałam nieco inne. Spodziewałam się więcej przytłumionego różu, borda. Tak w każdym razie prezentował się "gotowy" obrazek. Zdecydowanie jest to również jedna z ostatnich prac wykonanych na kanwie "18. Nie jest to mój ulubiony rozmiar. Podziwiam sercem i duszą dziewczyny rozkochane w drobnej kanwie.
Pozdrawiam cieplutko i bardzo słonecznie

37 komentarzy:

  1. Prezentuje sie przepieknie, ja tez moje koncze, ale mi to wolno idzie:) Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dla mnie najważniejsze, że już skończone; ciężko szło i mozolnie...
      Słońce, Ty niczym torpeda idziesz, tylko obrazek masz duży i z utrudnieniami, bardzo jestem ciekawa efektu końcowego. Trzymam kciuki!
      Uściskuję

      Usuń
  2. Pięknie wyszedł! Mój ostatnio zaczęty - w lutym (nawet na blogu nie pokazywałam bo miał być na prezent) leży w szufladzie prawie skończony i czeka od paru miesięcy. Tez jest na dość drobnej kanwie (ale jakiej tego nie wiem - pani w sklepie mnie nie oświeciła) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje pięknie, mam nadzieję, że i Twój oprawy się doczeka. Przyznam, że swoją magnolię też chyba w lutym zaczęłam robić. Plan był taki, by na czas kwitnienia się ujawnić... Szczęśliwie wszystko działo się w rym roku, to w ramach przyzwoitości jeszcze się jakoś może mieszczę...
      Miło że mnie odwiedziłaś, zapraszam częściej!
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  3. Przepiękna magnolia! Bardzo śliczna malizna :-)
    Każda z nas ma swój ulubiony materiał i rozmiar, najważniejsze, że spróbowałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasieńko, próbowałam już wcześniej. Teraz oczy drastycznie podupadły. Początkiem pracy miałam na nosie okulary, z końcem, dodatkowo na szyi jeszcze lupę, a i tak był problem... Męczy mnie to psychicznie okropnie...
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  4. Ślicznie wyszła. Ja najbardziej lubię haftować na 16, lecz zdarza mi się dość często i na 18 - dołączana jest przeważnie do zestawów Dimensions.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 16 to jest chyba najloptymalniejszy rozmiar, w każdym razie dla takich nabytych śleptaków jak ja. 14 wydaje się być zdecydowanie zbyt duża, ale jakże jest wygodna...
      pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie

      Usuń
  5. Śliczna! bardzo mi się podoba :)
    Co do aidy to 18 nie jest taka zła, ale każdy wyszywa na czym mu wygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, miło mi, że się podoba. Co do rozmiarów kanwy, masz absolutna rację, najważniejsza rzecz to wygoda.
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  6. A ja nie widzę tu potrzeby wiekszej ilości bordo. Kwiat delikatny, a jednak wyrazisty dzięki konturom. Bardzo mi sie podoba tak jak jest :)
    Zawsze czekam wiosna z utęsknieniem na magnolię :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuś, żółci zbyt dużo. Przyzwyczajona jestem do magnolii różowych z bordem. Przepiękność. I czekam na rozkwity bardzo, bardzo zachłannie. Niestety trwają one wyjątkowo krótko.Szczęściem różne tu odmiany i różny czas kwitnienia, to całościowo jakoś tak w miesiącu wszystko się mieści...
      uściskuję

      Usuń
  7. Piękne, delikatne kwiaty. Ja też kocham magnolie:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i pozdrawiam równiez

      Usuń
  8. Wiosenna eksplozja kwitnących magnoliowych krzewów (drzew?) to widok zapierający dech w piersiach.
    Twój haft jest równie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drzew. Tu zdecydowanie ogromnych (już) drzew.
      Dziękuję pięknie i pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  9. pięknie i dostojnie się prezentuje :)
    w pierwszym czytaniu tytułu wyszło mi "mielizn koniec" hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj, te skojarzenia...
      uściskuję

      Usuń
  10. No proszę jakie cudeńko wyszło!
    Ja to wogóle musiała. się rozstać z haftem ze względu na oczy...
    Pozdrawiam cieplutko,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę, nie strasz mnie. Z moimi coraz kapryśniej i zauważam to nawet w trakcie jednej pracy...
      Pozdrawiam cieplusio!

      Usuń
  11. Pięknie :) Chyba jednak dobrze, że zmęczyłaś tę 18stkę - nie wiem czy większe prezentowałby się równie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno haft byłby gigantem, a to niekoniecznie dodawałoby uroku. Kanwa 18 uświadomiła mi niedoskonałość człowieczą. Oka nie te i niewiele pomaga. Drobna kanwa silnie męczy, ot i cały problem
      Dziękuje pięknie i pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  12. Brutalnie powiem - marudzisz Uleńko i to bardzo marudzisz wszak śliczny hafcik Ci wyszedł; powodów do narzekań ja nie widzę żadnych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, troszkę marudzę. Z gorąca to pewnie...
      Uściskuję słodko

      Usuń
  13. Pięknie wyszło! Gratuluję ukończenia haftu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję przepięknie i pozdrawiam ciepło

      Usuń
  14. Pięknie wyszło! Gratuluję ukończenia haftu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie wyszło :) Piękne :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam serdecznie w mych skromnych progach, dziękuję pięknie i pozdrrawiam cieplutko zapraszając oczywiście częściej!

      Usuń
  16. Nie jestem ekspertem, nawet się do wyszywania nie zbliżam:) Mogę podziwiać efekt końcowy i się zachwycać!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oje to wcale nie taka malizna:)
    Przy pojedynczych prezentacjach nie zwrocilam jakos specjalnie uwagi na kolory ,choc moim typem byl kwiat jablonki,calosc jednak faktycznie kolorystycznie troche odbiega od magnoli ,ktore u mnie widuje.Niemniej obrazek jest sliczny i wart Twoich mek okrutnych :) Cudnie wyszlo!
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń