wtorek, 31 marca 2020

Choinka 2020#3 i kartki na BN #3

Witam cieplutko.
Dziś kartki zimowe. Dokładniej jedna kartka do dwóch zabaw. U Kasi i u Uli. Nie wyrabiam się z czasem. Dużo go teraz, wręcz w nadmiarze. A ja jakaś ospała, połamana, w głębokiej niemocy. Myślę sobie, to wina pogody. Ostatnie dni bardzo bure były. Deszczowe, bezsłoneczne, przygnębiające.
 Post jest ratami pisany. Ratami zdjęcia robione. Niedoświetlone, prześwietlone. Wszystkie do kosza się nadające. Zostawiam, nie wiem bowiem, co u Uli się pokaże, co zginie. Do Kasi z daleka się uśmiechałam, może pracę jeszcze przyjmie. Żaba przed nosem mi się zamknęła...
Trzeci tydzień bez ludzi, pracy, perspektyw i w domu. Dzieci radzą sobie znośnie. Ja, nie widząc granic, zaczynam się miotać. NY nieodpowiedzialny bardzo. My za rzeką ponosimy tego skutki. Szczęśliwie, nie znam nikogo chorego, ale świadomość bliskości zagrożenia i okrutna odległość od najbliższej rodziny, od nie najmłodszych już rodziców powoduje zniechęcenie jakieś niewytłumaczalne. Pazurami bronię się przed depresją. Przegrywam. A tak chciałam czas wolny poświęcić pracom ręcznym wszelkim. Przygotowane nitki, kanwy, papiery i.... siadam w oknie bezmyślnie gapiąc się przed się!
Trzymajcie się Kobietki ciepło, bezpiecznie, zdrowo!
Pozdrawiam Was z całego serca, 
życząc siły, uśmiechu, wytrwania i pięknych prac, która tylko tworzyć może...

wtorek, 24 marca 2020

Wiozła raz kokoszka...

Witam cieplutko, wiosennie, słonecznie. W pełnym kwiecia rozkwicie. 
U mnie kur na targ bieży, gdyż kur to bardziej niż zacna kokoszkowa. Wózek ciągnie pełen jaj, widzę i pisklak się załapał. A że czasy mamy bardziej jakie mamy - rowerem podąża.
Znaczy z duchem czasu...
Kolejny wielkanocno - wiosenny maluszek. Autorką wzoru jest oczywiście V. Enginger.
Miały być kartki wielkanocne. Kartki do Europy. W obecnej sytuacji obrazki poczekają na przyszły rok. Mam nadzieję szczęśliwszy dla nas wszystkich i spokojniejszy. Wyszywam dla nerwów ukojenia, "nudy" oszukania. Dla przyjemności, relaksu, niemyślenia.
Patrzę i do wniosku dochodzę, to jednak kokoszka. 
Silna, zwarta i uparta baba, która się z życiem bierze za bary i nie poddaje...

Pozdrawiam wszystkich gorąco, 
życzę dużo zdrowia, spokoju, rozsądku, wytrwałości i oby jak najszybciej normalności.

ps. U mnie kwarantanna. Wkraczamy w drugi tydzień. Niestety, z rozsądkiem różnie bywa. Bardziej to wszystko Włochy przypomina. Piękna pogoda nie sprzyja rozsądkowi. Sytuacja w szpitalach natomiast zdecydowanie na modłę rodzimą. Nie jesteśmy przygotowani. Przygotowane są jedynie szkoły. Cała reszta wyje i kwiczy. NY 100-tu  procentowo nieodpowiedzialny. Dokąd to doprowadzi?!

niedziela, 8 marca 2020

Wyzwanie hafciarskie #11 - Róża

Witam słonecznie, babsko, wiosennie niemal. 
Z najpiękniejszymi życzeniami dla wszystkich pań i wszystkich marcowych Beatek. 
Dla Nich ta przyblakła róża.
Hafciarskie wyzwanie u Uli to doskonała okazja do prezentacji xxx maluszka. 
Różą temat przewodni.
U mnie kartka. jak zapodało dziecko starsze - marna matko, oj marna. No, właśnie jakaś taka nijaka. Inne panie tworzą karteczki "proste", z haftem jako głównym elementem. Obrazek, tło i napis. U Nich to dzieło sztuki, u mnie, co widać powyżej i poniżej.
 
Jedno jest pewne - róż w nadmiarze.
 Królowa kwiatów to wszak i trwała na papierze, materiale nicią czyniona...
Pozdrawiam cieplutko, 
życzę samych dobrych dni i zdrowia ze trzy kosze!

sobota, 29 lutego 2020

Skrętnie i wystrzałowo...

... z łosiem, innym rogatym i gwiazdką, śnieżynką, błyskotką, czyli zabawa kartkowa u Uli
Witam cieplutko, wiosennie, acz z lekkim mroźnowatym przytupem. Pięknie dziękuję za wszystkie odwiedziny, wpisy, ślady po sobie i komentarze. Czym na te miłe zasłużyłam?!
Dziś wpis papierowy. Ula zachęca do nowych, interesujących, niebanalnych form kartkowych. I chwała Jej za to! Warto poznawać nowe! W lutym zadaniem była kartka wystrzałowo-skrętna. Pozornie sprawa trudna. W rzeczywistości, praca szalenie sympatyczna. U mnie wierzchem na błyszcząco i migotliwie:
W środku fragmenty pięknej kolekcji z Craft O'clock i stare z tutejszego rynku papiery jakieś. Zdjęcia marne. Rzutem na taśmę prezentuję mój Twist and Pop z lelonkami i gwiazdką, śnieżynką... 
... i tyle w temacie.
Pozdrawiam gorąco, życzę dużo radości, zdrowia i spokojnego weekendu.

piątek, 14 lutego 2020

Sielsko, anielsko i kokoszo...

Witam cieplutko. U mnie za oknem słonecznie, acz bardzo mroźno. Pierwszy raz tej zimy temperatura spadła poniżej zera. W dzień. Nocami czasami bywało. To ostatni podryg zimy tej wczesnej wiosny. Mnie wiosna kojarzy się z pastelowym światem i przede wszystkim z Wielkanocą. Dziś kolejny obrazek z serii "świątecznej". Będzie na kartki. Słodycz dziewuszka.
Wzór pochodzi z francuskiego wydawnictwa Les Brodeuses Parisiennes, tym razem z książeczki  - "La grande histoire des Poulettes".
Autorka projektu jest oczywiście nie kto inny jak fantastyczna Veronique Enginger. O, widzę, że się lekko dziewczynce nóżka na mojej pracy zwichła...
Sympatyczka kolorystyka, delikatna kreska, miły temat. Obrazków powstanie jeszcze kilka. Robi się je wybornie. Wszystkich do wyboru jest sztuk 53.

Pozdrawiam słonecznie. 
Pięknie dziękuję za przychylne wpisy pod poprzednią pracą. 
Życzę dużo uśmiechu i weekendowego odpoczynku.

środa, 12 lutego 2020

Choinka 2020 # 2

Jakie ładne dwójeczki...
Witam serdecznie i bardzo, bardzo wiosennie. Zimy już nie będzie. Zwierz zobaczył swój cień. Czekamy do przyszłego roku. Korzystając z dnia bez deszczu, fotę pstrykłam i zamieszczam. Praca na zabawę u Kasi Xgalaktycznej. Nie jest w pełni wykończona. Całość pracy. Najważniejszy element czekał na zagospodarowanie od kilku tygodni.
Obrazek według projektu Veronique Enginger, haftowany na aidzie '14, nici to klasycznie już DMC. Wzór pochodzi z wydawnictwa "Grande histoire de Noel N*2".
 Karteczka wyjątkowo prosta. Stwierdziłam jednak, że wzór mówi sam za siebie, "nordycki" podkład stanowi uzupełnienie. Dorzucę jeszcze kilka malusich gwiazdeczek w czerwieni i bieli...
Pozdrawiam cieplutko, wdzięcznie dziękuję za tyle miłych słów pod poprzednimi pracami. 
Aż się chce robić więcej i więcej...
Życzę dobrego, słonecznego czasu.

piątek, 7 lutego 2020

Rokoko, baroko, a w środku kurczaki...

Witam wiosennie w ten zimowy jeszcze czas. Pogoda płata nam figle. Zimy nie było. Czy będzie wiosna?! Z tych pięknych, długich, łagodnych, pastelowych, słonecznych a nie upalnych? U mnie jest; na obrazku. Zobaczyłam, zachwyciłam się, zapragnęłam i mam. Oby to "mam" zawsze się działo... Zielony but, a w środku... kurczak niespodzianka. Miłe klimatyczne maleństwo.
Haft wykonany na aidzie'16. Mulina to oczywiście DMC. Innej tu u mnie na wsi nie ma. Stosunkowo mamy obrazek, zaledwie 54 x 28 krzyżyków, a w nim, bagatela aż 13 kolorów.
 Czego mi brakuje do obrazka, to pastereczki i baranka... Barok może przebogacony, jednak niepowtarzalny swój urok ma.
Klasyk stylu. Obrazek z zasobów niedościgłej Veronique Enginger. Tym razem sielsko i anielsko...
Pozdrawiam wdzięcznie, a cieplutko, życzę dobrych chwil i wielu uśmiechów.

piątek, 31 stycznia 2020

Choinka 2020 #1

I tak oto nastał nam ostatni dzień stycznia roku pańskiego 2020; cyferkowo roku pięknego, pełnego nadziei, dla mnie szczególnie ważnego - choć jeszcze cztery lata temu tak odległego. Wyobraźnia nie ogarniała czasoprzestrzeni. A teraz proszę, rok jest, nawet już o jeden miesiąc krótszy, zabawa u Kasi Xgalaktycznej jest, prace u koleżanek piękne są, u mnie praca takoż jest. Zabawa w hafcikiem przyozdabiane Boże Narodzenie. Tylko zimy brak... Rekompensata w pracach. Podglądałam, jest ich godna moc. Przyłączam i ja.
Obrazek piękności niebywałej. Dobrze znany, wciąż wdzięczny w oglądaniu i wytwarzaniu. Słodziak. Miśku w czerwieni. To wpływy Uli z innej zabawy. Leży już u mnie, a będzie i kilka tygodni. Na zagospodarowanie czekał. Się doczekał, owszem. Jednak to co stworzyłam karane być powinno. Jak można taki ładny haft tak brzydko i bezsensownie oporządzić?! Przyjdzie za demontaż się brać. Póki co jest tak:
Napis zdecydowanie do zmiany. Ale czy magik klej puści?! Sobie z rodzimego kraju zapodałam. Różnie o nim mówią i piszą. Że mocny fakt, że się powietrzy fakt, że nawet lubię - też fakt, tylko wysycha nader szybko, czasem, w sekundę marną i jak tu formy przesuwać?!
Będzie tego marudzenia. Otwarta jestem na wszelkie sugestie i podpowiedzi. Radźcie dziewczyny. Wdzięczna będę, może i mądrzejsza dzięki Wam...
Pozdrawiam cieplutko, słonecznie , wdzięcznie.
Życzę dobrego, spokojnego odpoczywania i sił nabierania...

środa, 29 stycznia 2020

Potrójna sztalugowa z misiem...

.... i z czerwienią, czyli zabawa u Uli. Pierwsza bożonarodzeniowa kartka w tym roku.
                         Witam bardzo, bardzo serdecznie, ciepło, słonecznie, wiosennie.
Zimy w rym roku nie było. Może spadnie garstka śniegu na Wielkanoc. Póki co, u mnie zimowy obrazek w ramach zabawy kartkowej. Ula zaproponowała interesującą formę. Sztaluga, czyli kartka efektownie stojąca, ale sztaluga potrójna. Piękna forma. Przyjemna praca. Moc materiału i sympatyczny efekt. Poza sztalugą miał być miś i czerwień. Ula, człowiek litościwy postawiła na dowolność i wybór. U mnie wszystko w jednym worku oraz nieporadne mazanie flamastrem jako bonus. Generalnie jestem zadowolona. Następnym razem zrobię giganta. Przy największej części 10 x 10 cm, całość wychodzi maleńka, to obecna kartka. Wyoglądałam, że można robić koła, owale, serca, prostokąty. Czego to zdolni ludzie nie wymyślą... Moja kartka mieści się w kopercie kwadratowej, dla scrapbooku klasycznej, na mojej wsi nienormatywnej. Tu tylko prostokąty....
I rzut oka z góry, z boku, od zadków. W środku życzeń nie będzie, na to zostaje najostatniejsza "strona". Ładnie się ją poddekoruje i instrukcję obsługi zamieści, obawiam się, że będzie konieczna...
Pozdrawiam cieplutko, życzę samych uśmiechów i śmiechów - to zdrowie wszak...