Kto nie lubi lodów? Pewnie znajdzie się kilka osób. Nasza rodzinka należy do amatorów lodowych rozkoszy. Niedaleko, tuż za miedzą, jest dość duża wytwórnia lodów, jednej z popularniejszych marek lodowych na tutejszym rynku bez dna...
Pojechaliśmy, w ramach - ruszyć się choć na chwilę, wszak wakacje są...
Waterbury, Vermont, Góry Zielone. Tereny piękne, pogodna zmienna, spokój i cisza. Tak jak lubię...
Było zwiedzanie wytwórni, było i kosztowanie
wybór ogromny...
Dużo śmiechu i zabawy
i widoki dla nas, dużych nieziemskie, nasze rodzime, sądeckie niemal...
Samo miasteczko nieduże, acz szalenie urokliwe. Niestety chmury i deszcze miały nastrój na psikusy. Atakowały w najmniej odpowiednich chwilach, zawsze, kiedy próbowałam uwiecznić zewnętrzność architektoniczną...
Jedna długaśna ulica z trzema odnogami prowadzącymi w góry.
Z lodów najcieplej wspominam lody Bambino w kwadratowych wafelkach. Zamknę oczy i czuję ich smak. Widzę, gdzie je sprzedawano. Punktu już nie ma, skweru już nie ma, zielona budka zniknęła i jej pani, a w mojej pamięci wdzięcznie się moszczą. Najlepsze lody dzieciństwa i najlepszy czas z nimi...
Pozdrawiam cieplutko